-Halo?
-Siema stary co tam?. -Po głosie było słychać, że jest w dobrym nastroju.
-A nic właśnie czekam aż winda przyjedzie, bo idę do Wiktorii.-powiedziałem, wchodząc do windy i naciskając na 3 przycisk.
-My właśnie też się do niej wybieramy.
-Jak to my?.-spytałem zdziwiony.
-Z Jessiką. -powiedział. Byłem zdziwiony myślałem, że Jessika nie chcę go znać.
-Jak to myślałem, że się pokóciliście?.
-No prawda, ale jak poszliśmy na spacer to ją przeprosiłem i jest już dobrze.-powiedział słychać było, że wsiada do auta.
-Ok, ja już wychodzę z windy i idę do Wiktorii, zaraz się tam widzimy na razie.
-Na razie. Skończyłem połączenie i wszedłem do pokoju Wiktorii. Wiktoria leżała w czerwonym pokoju po środku sali. Była blada i po obijana. Usiadłem na krześle i wziąłem ją za rękę. Przez cały czas milczałem nie wiedziałem co powiedzieć. Siedząc tak usłyszałem, że się otwierają drzwi. Wstałem i popatrzałem się na drzwi. To był Chris i Jess. Weszli do środka i zamknęli drzwi za sobą.
-Hej Jessica. -powiedziałem uśmiechając się do niej.
-Hej, co tam?-powiedziała, odwzajemniając uśmiech.
-A nic, słyszałem w wiadomościach, że znaleźli sprawce wypadku.
-Tak, znaleźli cieszę się z tego. -popatrzał się na Wiktorię i usiadł na krześle razem z Jessicą. Siedzieliśmy tak z godzinę potem poszedłem po załatwiać sprawy.
*Perspektywa Jessici*
-A nic właśnie czekam aż winda przyjedzie, bo idę do Wiktorii.-powiedziałem, wchodząc do windy i naciskając na 3 przycisk.
-My właśnie też się do niej wybieramy.
-Jak to my?.-spytałem zdziwiony.
-Z Jessiką. -powiedział. Byłem zdziwiony myślałem, że Jessika nie chcę go znać.
-Jak to myślałem, że się pokóciliście?.
-No prawda, ale jak poszliśmy na spacer to ją przeprosiłem i jest już dobrze.-powiedział słychać było, że wsiada do auta.
-Ok, ja już wychodzę z windy i idę do Wiktorii, zaraz się tam widzimy na razie.
-Na razie. Skończyłem połączenie i wszedłem do pokoju Wiktorii. Wiktoria leżała w czerwonym pokoju po środku sali. Była blada i po obijana. Usiadłem na krześle i wziąłem ją za rękę. Przez cały czas milczałem nie wiedziałem co powiedzieć. Siedząc tak usłyszałem, że się otwierają drzwi. Wstałem i popatrzałem się na drzwi. To był Chris i Jess. Weszli do środka i zamknęli drzwi za sobą.
-Hej Jessica. -powiedziałem uśmiechając się do niej.
-Hej, co tam?-powiedziała, odwzajemniając uśmiech.
-A nic, słyszałem w wiadomościach, że znaleźli sprawce wypadku.
-Tak, znaleźli cieszę się z tego. -popatrzał się na Wiktorię i usiadł na krześle razem z Jessicą. Siedzieliśmy tak z godzinę potem poszedłem po załatwiać sprawy.
*Perspektywa Jessici*
Widzę, że Jadenowi też jest ciężko z tym co się stało. Ale musimy poczekać aż Wika się obudzi. Wyszłam razem z Chrisem ze szpitala i pojechaliśmy do centrum handlowego, ponieważ chcę coś dla siebie kupić. Może też coś dla siebie znajdę. Wysiadłam z auta i szłam krok w krok za Chrisem. Weszliśmy do pierwszego sklepu. Były tam ciuchy z przerażonych Marek. Po damskie aż bo męskie. W dziale dla kobiet nie więżąc spotkałam Emmę z Emily. Podbiegłam do nich i z rzuciłam się na nie.
-Kochane!!! -Powiedziałam prawie krzycząc.
-Hej Jessika dawno się nie widzieliśmy aż 3 miesiące. Tak trzy miesiące minęły aż się ostatnio widzieliśmy nie mogłam w to uwierzyć, że tak szybko minęły tę 3'miesiące.
-Opowiadajcie co robiliście przez te 3 miesiące.
-Nic takiego, jesteśmy teraz z chłopakami. Razem byliśmy też na małych wakacjach.
-I jak było? Opowiadaj ze szczegółami.-powiedziałam uśmiechając się do dziewczyny o niebieskich włosach.
- A chodziliśmy codziennie na plaże. Jeden raz się pokóciliśmy ale tak ostro i chcieliśmy już wracać, ale zrobili dla nas kolację i przeprosili to zostaliśmy no to chyba tyle...
*Perspektywa Chrisa*
-Kochane!!! -Powiedziałam prawie krzycząc.
-Hej Jessika dawno się nie widzieliśmy aż 3 miesiące. Tak trzy miesiące minęły aż się ostatnio widzieliśmy nie mogłam w to uwierzyć, że tak szybko minęły tę 3'miesiące.
-Opowiadajcie co robiliście przez te 3 miesiące.
-Nic takiego, jesteśmy teraz z chłopakami. Razem byliśmy też na małych wakacjach.
-I jak było? Opowiadaj ze szczegółami.-powiedziałam uśmiechając się do dziewczyny o niebieskich włosach.
- A chodziliśmy codziennie na plaże. Jeden raz się pokóciliśmy ale tak ostro i chcieliśmy już wracać, ale zrobili dla nas kolację i przeprosili to zostaliśmy no to chyba tyle...
*Perspektywa Chrisa*
Chodzę i chodzę w kółko, ale nic mi się nie podoba. Poszedłem do damskich poszukać Jessiki. Znalazłem ją koło 2 dziewczyn. Podszedłem bliżej i zobaczyłem, że te dwie dziewczyny to Emma i Emily. Podszedłem do nich i przytuliłem od tyłu Jessikę. Jessika, lekko podskoczyła na co ja się uśmiechnąłem.
-Witajcie coś mnie ominęło?- spytałem z uśmiechem na twarzy.
-Spotkałam dziewczyny tu i zaczęliśmy gadać.-powiedziała dalej się uśmiechając.
-Hej Chris widać, że jesteście razem. -powiedziała Emily odwzajemniając uśmiech.
- Aż tak to widać?. -spytałem lekko się śmiejąc.
- Em trochę... Oki my musimy już iść, bo chłopaki czekają.-powiedziała Emily. Biorąc swoją koleżankę pod rękę i udając się do wyjścia.....
-Witajcie coś mnie ominęło?- spytałem z uśmiechem na twarzy.
-Spotkałam dziewczyny tu i zaczęliśmy gadać.-powiedziała dalej się uśmiechając.
-Hej Chris widać, że jesteście razem. -powiedziała Emily odwzajemniając uśmiech.
- Aż tak to widać?. -spytałem lekko się śmiejąc.
- Em trochę... Oki my musimy już iść, bo chłopaki czekają.-powiedziała Emily. Biorąc swoją koleżankę pod rękę i udając się do wyjścia.....

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz