sobota, 5 września 2015

Rozdział 2

                                                                         ❤ 2
  Poszłam ubrać buty i kurtkę. Następnie wyszłam z domu zamykając za sobą drzwi. Ona i jej przyjaciółki czekały już na mnie. Podeszłam do nich, a one od razu przestały ze sobą rozmawiać. Speszyłam się trochę. One chyba to zauważyły bo zaczęły się mile uśmiechać i zaczęły mi się przedstawiać. Jedna w fioletowych włosach nazywa się Emma. Druga w długich niebieskich włosach to Emily, a trzecia ma piękne rude włosy i to jest Clary, wszystkie wyglądają na sympatyczne. Jak przestały się przedstawiać poszłyśmy się przejść na boisko. Boisko było nie daleko tylko 2 przecznice on mojego domu. Usiadłyśmy na ostatnim siedzeniu i oglądałyśmy, jak chłopaki grają w piłkę. Jeden z nich mi się ciągle przyglądał. Ma duże brązowe oczy i śliczny uśmiech, którym mnie obdarzył, jak zobaczył, że się na niego gapie. Schowałam moją twarz rumieniąc się. Tak patrząc się na niego przypomniał mi się mój chłopak.. Wiktoria przestań! nie możesz ciągle o nim myśleć, mówiłam sobie w myśli, ale jak go zobaczyłam moje serce zaczęło mocniej bić...Po 30 minutach oglądania jak grają i gadaniu sobie o wszystkim, zaczęłyśmy się zbierać. Polubiłam je, są w porządku, ale nie wiem czy mnie w ogóle lubią, ja lubię się błąkać w moim umyśle, dlatego też mogą pomyśleć, że jestem nie normalna. Szłyśmy tak i nie zauważając tego chłopaka, który się do mnie uśmiechał, wpadłam na niego. Pomógł mi wstać, jak mnie podnosił patrzył mi ciągle w oczy. Ma tak śliczne, hipnotyzujące oczy... Stop!. Dlaczego wpadłam akurat na niego! Moje szczęście nie zna granic. 
-Właśnie z padł mi Anioł z nieba, jestem Jaden a ty?-Powiedział, melodyjnym głosem, ja tylko spojrzałam w stronę dziewczyn, ale widząc, że one nie zwracają na mnie uwagi i mi nie pomogą, odwróciłam się znów w jego stronę.
-Jestem Wiktoria, miło mi cię poznać. Powiedziałam ze szczerym uśmiechem na twarzy. Jak on to robi, że przy nim czuję, że cząstka mnie odżyła?
-Mi bardziej, taki anioł nie spada tak często z nieba.- powiedział z uśmiechem na ustach. 
-Em Wiktoria, musimy iść dalej, jak mamy ci wszystko pokazać.- powiedziała Clary, zmieszana tą sytuacją.
 -Jasne, to do zobaczenia.. Jaden. Odeszłam i skierowałam się w stronę Dziewczyn. Usłyszałam za sobą jeszcze ciche 'do zobaczenia' i już nie było go w zasięgu wzroku. Wyszłyśmy z boiska i dziewczyny zaczęły rozmawiać o Jadenie.
 -Jaden. Ten Jaden właśnie zagadał do ciebie ? -Powiedziała zdziwiona Emma. 
-Tak widzieliście przecież. -Powiedziałam trochę zmieszana jej reakcją.
- Dlaczego to takie dziwne?-spytałam
 -On nigdy do żadnej dziewczyny nie zagaduję....

1 komentarz: