środa, 21 października 2015

Rozdział 6

                                                                   
                                                                         ❤ 6  ❤
 Wstałam o 11 rano. Mam 3 godziny na przyszykowanie się, więc wstałam i zaczęłam się powoli ubierać. Zrobiłam sobie tosty z dżemem i nalałam sobie soku pomarańczowego. Nie chciałam jeść w kuchni, więc poszłam do salonu, położyłam jedzenie na stół i szukałam pilota, znalazłam go po 5 minutach szukania po całym salonie. Włączyłam telewizor i leciał mój ulubiony serial, którego dawno nie oglądałam i zaczęłam się najadać Tostami, czasami zerkałam, która godzina. Była 13:40. Wyłączyłam telewizor i zaniosłam talerz do zlewu. Poszłam szybko na górę po klucze do domu i zeszłam na dół. Ubrałam moje kochane conversy i zamknęłam drzwi na klucz. Była 13:50, szybko udałam się na boisko. Na trybunach dostrzegłam chłopaków i Jessikę, uśmiechnęłam się, że nie będę sama w otoczeniu chłopaków. Podeszłam do trybun i zaczęłam się z nimi witać. 
-Jak ty dziś ślicznie wyglądasz.-powiedział Jaden. Zarumieniłam się, proszę żeby on tego nie dostrzegł.
Podeszłam do Jessi i przywitałam się z nią przytulasem.
-Na prawdę wyglądasz ślicznie.- powiedziała tak szczerze z uśmiechem na ustach.
-Dziękuję, ty też.- odwzajemniłam uśmiech.
-No to co chłopaki będziemy robić ?-spytałam.
-A zagramy sobie.-powiedział Jace. 
-Jak to zagramy ?-powiedziałyśmy obie. 
-Będziemy grać w piłkę nożną.-powiedział Jaden.
Popatrzyłyśmy się na siebie trochę zmieszane.
-Chyba się nie boicie. -Powiedział Stuart i Nick, ubawieni po pachy. 
-Nie, nie boimy, tylko boimy się, że wy przegracie, ale nas jest tylko 2 a was 5.-powiedziałam.
-Więc 1 z nas pójdzie do was a jeden będzie sędzią to jak? -powiedział Chris.
- Mi to pasi, to kto idzie do nas?-powiedziała Jessi .
-Stuart nie może grać, bo ma kontuzje, więc zostaliśmy tylko Nick, Ja, Jaden i Jace, to ja pójdę do was spoko? -powiedział Chris.
- No spoko.-powiedziałam.
-A co z przegranymi ? -spytałam.
-Muszą coś zrobić dla tych osób które wygrają? i my damy wam fory dziewczyny.-powiedział Nick, pokazując na siebie i chłopaków z rozbawieniem na ustach.
- Nie trzeba, damy radę.-powiedziałam, kiedyś grałam z Jaden'em w piłkę trochę to dziwne, że mój nowy kolega, ma tak samo na imię, ale imię Jaden jest popularne.
Zaczęła się gra, dobrze graliśmy. Było 1-1 i zaraz kończymy grę, ten jeden gol będzie mówił kto wygrał. Dostałam piłkę od Chrisa, biegnę w stronę bramki, rzucam i gol!! Udało mi się Chris i Jessi skoczyli na mnie, jak bym rzuciła gola w prawdziwym meczu.
-Wygraliśmy yey.- krzyknęła Jessi. Jaden, Nick oraz Jace byli trochę smutni, bo oni będą robić wyzwanie.
-Wiem co musicie zrobić, ale muszę to obgadać z Jessi.-powiedział Chris i oddalili się.
-Dobrze grałaś Wiktoria.-powiedział Jaden, jak się nauczyłaś tak dobrze grać? 
-Mój były chłopak mnie nauczył..-powiedziałam i od razu wrócił Chris i Jessi.-
To są trzy wyzwania jedno dla Nicka, drugie dla Jadena i trzecie dla Jace, musicie zaprosić jedną dziewczynę z naszej paczki, macie do wyboru Wiktorię, Jessi, Clary, Emmę i Emily, którą wybieracie?  Nick nie zwlekał i powiedział Emily, od samego początku jemu się ona podobała. Jace wybrał Clary i jeszcze został tylko Jaden. 
-Wybieram Wiktorię ...
----------------------
Woow 400 wejść w tak krótkim czasie .Dziękuje jesteście kochane <3 czekam na komentarze bo motywują . Dziękuje za komentarz od megi , Lilka i Andżelika <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz